Slickhaven White Lady Olejek do brody

Szczegóły produktu

Marka:

Slickhaven
Nazwa:

White Lady
Rodzaj:

Olejek do brody
Pora roku:

Wiosna, Lato, Jesień, Zima
Zastosowanie:

Dzień, Wieczór, Noc

Slickhaven White Lady, Olejek do brody – prezentacja, opakowanie

Tytułowa White Lady to mieszkanka miasta „Slickhaven” wykreowanego przez markę o tej samej nazwie. To dopiero moja druga recenzja kosmetyków tej firmy, mimo, że miałem styczność niemal ze wszystkimi prócz nowości, które ukazały się kiedy byłem na urlopie, z którego właśnie wróciłem. Jeśli ktoś pominął wpis, zapraszam do przeczytania recenzji balsamu do brody Greasy Butcher.

Nie przypadkowo wspomniałem o urlopie – zabrałem tam ze sobą olejek do sesji ponieważ miałem zaplanowaną wycieczkę do pałacu, który był idealnym tematycznym tłem dla White Lady.

Przejdźmy więc do produktu. Pierwsze co rzuca się w oczy to chyba najbardziej dopracowane opakowanie wśród wszystkich z jakimi miałem do tej pory styczność. Cała seria jest spójna, mają przepiękną grafikę a także opracowane kartoniki w których znajduje się olejek.

White Lady utrzymana jest w kolorystyce brudnej bieli wpadająca w odcienie szarej zieleni. Pudełko jest prostokątne a na froncie znajduje się grafika z tytułową białą damą, logo marki oraz podpis. Tył kartonu to skład, sposób użycia, INCI, piktogram linii zapachowej oraz sygnet Slickhaven.

Magia zaczyna się po otworzeniu co widać na załączonych niżej zdjęciach. Kartonik otwieramy od boku przez co oczom pokazuje nam się dobrze zabezpieczony flakonik w całej okazałości. Na stronie wewnętrznej wieczka mamy rozpisaną kompozycję zapachową. Pod buteleczką ukrywa się krótką historyjka o białej damie.

Sam flakonik także mnie urzekł – 30 ml, różniący się od większości konkurencji. Jest prostokątny, przypomina stare apteczne buteleczki roztworów ziołowych. Dozownik jest w postaci pompki, ale akurat tutaj wybaczam – pipeta by nie pasowała.

Przednia etykieta to kolejny raz grafika prezentująca White Lady oraz zdobione logo Slickhaven. Awers to znów sposób użycia, INCI, adres WWW oraz potrzebne informacje.

Całość prezentuje się fantastycznie, chylę czoła za tak dopracowany produkt. 

 

Skład olejku Slickhaven White Lady

Tak prezentuje się bogaty skład INCI: Simmondsia Chinensis Seed Oil, Rosa Canina Seed Oil, Argania Spinosa, Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Camellia Japonica Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Parfum, Tocopherol, Tetrahexyldecyl Ascorbate, Helianthus Annuus Seed Oil, Citral, Citronellol, Geraniol, Limonene, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate

A tak najważniejsze składniki aktywne:

  • Olej jojoba – zapobiega łamaniu włosa oraz jego rozdwajania się. Oczywiście wzmacnia, pielęgnuje i lekko nabłyszcza.
  • Olej z nasion róży – wspomaga naturalne procesy regeneracyjne naskórka i niweluje nieprzyjemne uczucie swędzenia.
  • Olej arganowy – złoto maroka. Sprawia, że skóra staje się elastyczna, działa przeciwstarzeniowo, chroni ją przed złymi czynnikami atmosferycznymi. Także nawilża i regeneruje włos.
  • Olej ze słodkich migdałów – Działa przeciwzmarszczkowo, posiada witaminy A, E oraz witamin z grupy B, nawilża przesuszoną skórę.
  • Olej kameliowy – lekki i szybko wchłanialny olej, o silnych właściwościach antyoksydacyjnych i zmiękczających zarost.
  • Olej z pestek winogron – Redukuje swędzenie, podrażnienie, ogólnie działa przeciwzapalnie. Doskonale nawilża, zawiera witaminy A, D i B6. Odżywia i działa regeneracyjnie na włos zarostu.
  • Witamina E  – Działa przeciwzapalnie, nawilża i łagodzi podrażnienia, chroni przed szkodliwymi promieniami UV.
  • Witamina C – poprawia syntezę kolagenu, dzięki czemu uelastycznia skórę. Zabezpiecza przed promieniowaniem UV.

Zapach olejku White Lady

Zapach określony przez producenta to orientalno – kwiatowy

Nuty głowy

Bergamotka
Biały Grejpfrut
Lawenda

Nuty serca

Jaśmin
Tuberoza
Ylang Ylang
Geranium
Róża

Nuty bazy

Paczula
Wanilia
Piżmo
Bursztyn

Slickhaven, White Lady – recenzja i odczucia

Zapach

Kwiatowo orientalna White Lady to zapach dosyć kontrowersyjny, szczególnie dla brodaczy którym męski zapach kojarzy się głównie z nutami tytoniowymi, drzewnymi czy whiskey. Tutaj dostaniemy kompozycję unisex, która bez kilku ostrzejszych i bursztynowych nut, mogłaby być śmiało skierowana dla kobiet.
 
Zapach jest na tyle intensywny, że możemy go wyczuć już po aplikacji na dłonie. Dominują zapachy kwiatowe – Jaśmin, Róża, Ylang Ylang i gdzieś w tle lawenda. Totalnie nie mogę wyczuć bargamotki i czy grapefruita, ale pewnie gdzieś podbijają zapach na samym początku. Po czasie do nosa dociera trochę wanilii, ale głównie trochę zwierza z piżma, ambry i paczuli, jednak nadal przykryte wcześniej wymienionymi kwiatami.
 
Nie zgodzę się z producentem co do projekcji – jest na prawdę spora. Chmura ciągnie się po pomieszczeniach w których się znajduje i każdy zwraca uwagę na zapach. Uznam, że jest to skromność Slickhaven.  To samo mogę powiedzieć o trwałości zapachu. Buteleczka po kilku użyciach pachnie z małej odległości, po użyciu na noc, rano czuję jakbym nałożył go pół godziny wcześniej a po standardowej aplikacji, czuć go spokojnie 5-6 godzin. Czasami przy ciepłej, ale nie gorącej pogodzie, czuję go nawet po powrocie do domu z pracy.
 
Taka ciekawostka – Ylang Ylang jest używany jako afrodyzjak. Jest to słodki, ciepły i gęsty kwiatowy zapach. Wbrew pozorom, podoba się kobietom kiedy czują go na mężczyźnie. Dodatkowo pomaga w zasypianiu przez właściwości relaksujące – dlatego często używam go na noc.
 

Działanie, kolor, konsystencja

Olejek jest wydajny ze względu na trochę gęstszą konsystencję, ale użyte oleje są tak delikatne, że wchłania się on bardzo szybko pozostawiając nawilżoną skórę i zarost. Jak już wspomniałem – bardzo lubię go używać na noc, nie tylko ze względu na zapach, ale tak jak opisał producent – broda staje się bardzo miękka i puszysta.
 
Olejek bardzo mi pomógł przy dużych upałach kiedy zarost zamieniał się w siano. Aplikacja w ciągu dnia nawilżyła futro a także świetnie nawilżyła skórę.
 
Włos staje się lekko błyszczący – wręcz satynowy. Nie odnotowałem żadnego dyskomfortu ani podrażnień. Wręcz przeciwnie – bardzo dobrze łagodzi wszelkie zadrapania czy podrażnienia po goleniu.
 
Olejek jest koloru praktycznie przeźroczystego z lekkimi słomkowymi naleciałościami. Konsystencja jest gęsta, ale nie bardzo oleista, nie zostawia tłustego filmu ani uczucia.
 

Marketing i cena

Jak dla mnie Slickhaven to marka dopracowana wizualnie co do joty. Piękna wspólna grafika, historia i opakowania. Powinna być jeszcze bardziej popularna, często w poleceniach jest niestety pomijana a każdy produkt jest bardzo dobry, bardzo dobrze pachnie i działa tak jak powinien. Ceny są z dolnego pułapu wyższej półki, ale względem jakości jest to bardzo niska cena. Szczególnie przy takim brandingu.

Zapach

Wyczuwalność: 5/5
Projekcja: 4.5/5
Trwałość: 4.5/5
Kompozycja: 4.5/5

Działanie

Włos brody: 5/5
Skóra pod zarostem: 5/5

Dodatkowe

Cena: 5/5
Wygląd: 5/5

Są to subiektywne oceny, każdy testujący może mieć inne odczucia. Punkty wystawiam po dłuższym użytkowaniu w różnych warunkach.

Wyczuwalność – Ocena zapachu z bliska, buteleczki, roztarciu w dłoniach i zaraz po aplikacji

Projekcja – Ocena intensywności zapachu z większej odległości

Trwałość – Czas w jakim zapach jest wyczuwalny

Kompozycja – Oryginalność zapachu, złożoność oraz własne odczucia zapachowe

Włos brody – Wpływa na pielęgnację zarostu

Skóra pod zarostem – Wpływ na skórę pod zarostem

Cena – Stosunek jakości do ceny, uwzględniając wszystkie poprzednie oceny

Wygląd – Własne odczucia wizualne produktu

Szczegóły produktu

Marka:

Slickhaven
Nazwa:

White Lady
Rodzaj:

Olejek do brody
Pora roku:

Wiosna, Lato, Jesień, Zima
Zastosowanie:

Dzień, Wieczór, Noc