Olejek do brody Cyrulicy Magik

Szczegóły produktu

Marka:

Cyrulicy
Nazwa:

Magik
Rodzaj:

Olejek do brody
Pora roku:

Jesień, Zima
Zastosowanie:

Dzień, Wieczór, Noc

Magik, Cyrulicy – prezentacja, opakowanie

Olejek do brody Magik to idealna odpowiedź na pytanie „jaki olejek do brody na jesień / zimę?„. Miałem okazję już kiedyś testować Magika w postaci próbki, ale dzięki uprzejmości Cyrulicy mam przyjemność używać go już kilka dni i mogę powiedzieć o nim dużo więcej. Mój egzemplarz to 30ml buteleczka z pipetą zamknięta w bardzo prostą, ale elegancką tubę, która pełni także rolę podstawki do olejku co jest według mnie świetnym gadżetem, więc tu już plus nie tylko za tuba bajer, która później zajmuje miejsce, ale mamy też dodatkową funkcjonalność.
Front tuby to sam logotyp, rewers – informacje takie jak nazwa, pojemność, skład, sposób użycia, data oraz składniki.
Na podstawie znajdziemy piktogram „Magika” czyli kapelusz z różdżką i wystającymi z kapelusza króliczymi uszami. Piktogram widnieje także na górnej części tuby a pełne logo Cyrulików na spodzie podstawy. Wszystko to w czarno białych kolorach.
 
Po otworzeniu tuby (o ile olejek jest dobrze wsadzony 🙂 ) na podstawie zaprezentuje się nam biała buteleczka z czarną pipetą i samym logo cyrulików. Na jej spodzie przyklejona jest naklejka z nazwą , datą ważności i danymi teleadresowymi. Tutaj niestety pierwszy mały minus – buteleczka nie jest przeźroczysta więc ciężko określić czy olejek nam się kończy i trzeba oszczędnie bo szkoda 🙂 Musimy zajrzeć do środka, najlepiej pod światło, aby określić ilość.
 
Jestem fanem etykiet Cyrulików – Olejki Sailor, Burboneska, mydło rumowe czy syjamskie mają fajne klimatyczne grafiki, bardzo je lubię. Magik jest z linii tych minimalistycznych gdzie dominuje kolor biały i czarny z charakterystycznymi prostymi piktogramami dla danego produktu.
 
Butelka nie przecieka, pipeta nie kapie, jest miękka i dobrze zaciąga produkt. Aplikacja jest więc łatwa i bezproblemowa. Do wyboru mamy 30 ml oraz 10 ml butelkę.

 

Butelka 30ml Cyrulicy Magik

Skład olejku Magik Cyrulicy

Olejek Magik to produkt wegański a na etykiecie widnieją składniki: Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Adansonia Digitata Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Parfum, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Coumarin, Benzyl Benzoate, Linalool, Cinnamyl Alcohol.

Składniki odżywcze to mieszanka 7 olejów, które odpowiadają głównie za łagodzenie swędzenia i pieczenia skóry, odżywienie jak i ochronę włosa. Niemalże podobne właściwości ma olejek Burboneska:

  • Olej ze słodkich migdałów – Działa przeciwzmarszczkowo, posiada witaminy A, E oraz witamin z grupy B, nawilża przesuszoną skórę.
  • Olej jojoba – zapobiega łamaniu włosa oraz jego rozdwajania się. Oczywiście wzmacnia, pielęgnuje i lekko nabłyszcza.
  • Olej arganowy – złoto maroka. Sprawia, że skóra staje się elastyczna, działa przeciwstarzeniowo, chroni ją przed złymi czynnikami atmosferycznymi. Także nawilża i regeneruje włos.
  • Olej z baobabu – równie wszechstronny jak olej arganowy, chroni włos brody przed wszelkimi czynnikami atmosferycznymi oraz mechanicznymi.
  • Olej makadamia – „multiwitamina”, pomaga w gojeniu się skóry, łagodzi podrażnienia.
  • Olej abisyński – Szybko wchłaniający się, lekki, nie lepiący się olej. Nie zostawia tłustego filmu. Naturalnie nawilża, będąc zamiennikiem dla sztucznych silikonów. Broda staje się przyjemna w dotyku.
  • Witamina E rozpuszczona w oleju słonecznikowyn – witamina w tej wersji, wchłania się wiele lepiej. Działa przeciwzapalnie, nawilża i łagodzi podrażnienia.

Zapach olejku Cyrulicy Magik

Oficjalny nuty zapachowe to wanilia burbońska i pieprz, przywodzące na myśl także migdały z nutami kardamonu i kwiatami irysów oraz tytoniu. Za bazę mają odpowiadać: tonka, wetiwer, ambra i cedr.

Nuty głowy

kwiat tytoniu
pieprz
wanilia burbońska

Nuty serca

kwiat irysu
migdały
kardamon

Nuty bazy

tonka
wetiwer
ambra
cedr

Cyrulicy Magik – recenzja i odczucia

Zapach

Dla mnie Magik to podobna półka co Burboneska. To cięży zapach na chłodne jesienne i zimowe dni. Po otworzeniu butelki od razu poczujemy zapach olejku migdałowego i wanilii – najbliżej znaleźć te zapachy w aromacie migdałowym i ekstrakcie waniliowym. Proszę się wcale nie zrażać bo obydwa te zapachy są świetne i wcale nie jest to minus i bardzo duży plus. Jest słodko, ciepło i przyjemnie. Po roztarciu w dłoniach wyczujemy mokry tytoń gdzieś daleko w tle i lekko kwiatowy zapach za co odpowiada nuta kwiatu irysu. Sprawny nos wyczuje także trochę różowego pieprzu, jeśli miał wcześniej styczność z kosmetykami w których był on wkomponowany. Raczej przy pierwszej styczności go nie wyczujemy.

Zapach jest bardzo intensywny, czują go osoby w tym samym pomieszczeniu co mi oczywiście nie przeszkadza – lubię intensywne zapachy, wtedy nie muszę używać dodatkowo perfum. Jest również trwały, dobrze wyczuwalny po kilku godzinach i cały czas jest to wanilia i migdały, ale już bardziej stonowane, mniej słodkie a bardziej przyprawowe.

Po stosowaniu na noc, rano budzimy się z końcówką zapachu, nie jest drażniące – wręcz przeciwnie, bardzo przyjemne. Latem gdy jest gorąco, może jednak przeszkadzać więc tak jak pisałem – dobrze używać go późną jesienią lub zimą.

Ze względy na brak balsamu z tej linii, użyłem go z Groomen Fire. Powiem krótko – ogień. Od razu na myśl przychodzi mi grzaniec z dużą ilością cynamonu i aromatycznym świątecznym ciastem. Jednocześnie jest to fajny ciężki męski zapach.

Działanie, kolor, konsystencja

Działanie także jest bliźniacze z Burboneską – mocno nawilża twarz zostawiając bardzo cienką warstwę. Za oknem już pierwsze mrozy i bardzo zimny wiatr z rana nie przeszkadzał mi tak bardzo, olejek stworzył swego rodzaju barierę ochronną. Olejek jest z tych tłustszych, jednak przyjemnie tłustych. Nie pozostawia uczucia dyskomfortu i nie klei się.

Włos jest także mocno nawilżony i miękki. Wizualnie zwiększa objętość i ma lekki połysk. Przy aplikacji czuję jednak bardzo drobne mrowienie jak przy odkażaniu, ale po dosłownie chwili przechodzi i jest przyjemnie. Wydaje mi się, że może być to wina Alkoholu Cynamonowego, ale tak jak pisałem, jest to chwilowe i nie zaobserwowałem żadnych innych efektów ubocznych.

Kolor także podobny do Burboneski – ciemniejszy słomkowy / lekko słonecznikowy. Może odrobinę jaśniejszy.

Marketing i cena

Na początku wspomniałem o tym, że jestem fanem etykiet Cyrulików, ale tych innych 🙂 Tutaj mamy wersję minimalistyczną, która w ogóle mi nie przeszkadza, ale niestety najwyższej oceny nie dostanie, jednak nadrabia podstawą w tubie, także nisko też nie będzie. Ale to tylko wygląd.
Cenowo to ta lepsza półka, jednak składniki robią swoje. Obecnie olejek magik w sklepie Cyrulicy jest w promocji i za 10 ml zapłacimy 41,65 zł zamiast 49 zł a za 30 ml 69 zł zamiast 79 zł.
 
Marketingowo Cyrulicy to obecnie top. Promują markę przez ambasadorów a sam otrzymałem pokaźną paczkę na testy z produktami, których jeszcze nie miałem a już bez nich kosmetyki w mojej kolekcji były w przeważającej większości.

Zapach

Intensywność: 5/5
Trwałość: 5/5
Kompozycja: 5/5

Działanie

Włos brody: 5/5
Skóra pod zarostem: 4/5

Dodatkowe

Cena: 3/5
Wygląd: 4/5

Szczegóły produktu

Marka:

Cyrulicy
Nazwa:

Magik
Rodzaj:

Olejek do brody
Pora roku:

Jesień, Zima
Zastosowanie:

Dzień, Wieczór, Noc