Olejek do brody Horde Lumberjack

Horde Lumberjack, olejek do brody – recenzja

Trochę jak myśliwy – czaję się na jak najlepszą leśną (oczywiście dla mnie) pozycję. Mam kilka swoich top produktów, ale na obecną chwilę – nie znalazłem chyba zapachu, który bardziej by mi się kojarzył z lasem niż Horde Lumberjack. Produkt znam doskonale, ponieważ prawie przy każdym zamówieniu online, dostawałem próbki i trochę się ich nazbierało, ale w końcu przyszedł czas na zakup całego olejku.

Olejek do brody Cyrulicy Niedźwiedzi

Olejek do brody Niedźwiedzi, Cyrulicy – recenzja

Olejek do brody Niedźwiedzi od Cyrulików to kolejna pozycja w którą proponuję zaopatrzyć się zimą. W odróżnieniu od innych olejków – ciężkich, słodkich i ciepłych, ten jednak jest odświeżający, ostry wręcz mentolowy. Od razu na myśl przychodzi mi zaśnieżony górski las i właśnie w takich warunkach mocno go testowałem. Aromat idealny także do posiedzenia przy kominku gdy za oknem śnieg 😉

Olejek do brody Cyrulicy Magik

Olejek do brody Magik, Cyrulicy – recenzja

Olejek do brody Magik to idealna odpowiedź na pytanie „jaki olejek do brody na jesień / zimę?”. Miałem okazję już kiedyś testować Magika w postaci próbki, ale dzięki uprzejmości Cyrulicy mam przyjemność używać go już kilka dni i mogę powiedzieć o nim dużo więcej. Dla mnie Magik to podobna półka co Burboneska – rozgrzewające zapachy na chłodniejsze dni.

Balsam do brody Mr Bear Family Wilderness

Balsam do brody Mr Bear Family Wilderness – recenzja

Balsam do brody Mr Bear Family Wilderness to pozycja dla miłośników świeżych, lekko cytrusowo lawendowych, leśnych zapachów. Ma działanie głównie odżywczo nawilżające i średni chwyt. Zapakowany w poręczny 60 ml słoik z wąsatym misiem na etykiecie kosmetyk, nada się na jesienne lub wczesnowiosenne spacery po lesie. Jego woń nie przykryje naturalnego zapachu natury a jedynie podbije doznania węchowe.